sobota, 30 lipca 2016

III Josiynicki Żniwowani z naszą drużyną 30 lipca 2016 r.

III Josiynicki Żniwowani  z naszą drużyną
 
30 lipca 2016 r.
Trzeci raz Gminny Ośrodek Kultury w Jasienicy zorganizował  plenerową  imprezę związaną z dawnymi metodami żniwowania na wsiach. Impreza miała miejsce na polu w pobliżu stadionu KS Drzewiarz. Otwarcia zawodów i powitania  drużyn i „kibiców” dokonał wójt Gminy Jasienica Janusz Pierzyna.  W imprezie wzięli udział reprezentanci  sołectw Gminy  Jasienica, jak i jaworzańska drużyna przygotowana przez Towarzystwo Miłośników Jaworza, przy wsparciu Państwa  Steklów z Gościńca Szumnego i Ośrodka Promocji Gminy Jaworze.  Do sportowo-żniwnej rywalizacji naszą drużynę dopingowali mieszkańcy i przedstawiciele Rady Gminy Jaworze. Każda z ekip dokonywała autoprezentacji przed jury konkursu.  Jaworzanie zaprezentowali  się z zaprzęgiem konnym, śpiewem i stołem z przygotowaną swaczyną.
Potem nadszedł czas na konkurencje, a były nimi :  koszenie sierpem ( 1 zawodnik – Dominik Greń), koszenie kosą ( 1 kosiarz  i 2 pomocników do stawiania i wiązania snopków – Cesław Sosulski, Janusz Maciejowski, Ryszard Stanclik),  młócenie cepem ( Dominik Greń, Edward Młoczkowski) i klepanie kosy ( Janusz Maciejowski).
Po zawodach przyszedł czas na występy artystyczne  i degustację potraw przygotowanych  głównie przez koła gospodyń wiejskich.
Drużynowo konkursowe zmagania  wygrało sołectwo Rudzica przed Jasienicą i gminą Jaworze. W poszczególnych konkurencjach najlepsze w żęciu sierpem i klepaniu kosy było sołectwo Rudzica, a w koszeniu kosą,odbieraniu, wiązaniu i stawianiu babek oraz młóceniu cepami - gmina Jaworze. Jaworze również otrzymało nagrodę za najciekawszą prezentację swojej żniwiarskiej drużyny.
W przygotowaniach i konkursowych zmaganiach Jaworze reprezentowali: Irena Stekla, Janina Czader, Ryszard Stanclik, Kinga i Czesław Sosulscy, Janusz Maciejowski, Edward Młoczkowski, Dominik Greń, Marcin Bolączka, Edward Stekla i Wojciech Maciejowski.
Nagrody zwycięzcom wręczyli wójt Jasienicy Janusz Pierzyna i sędzia główny zawodów - Grzegorz Fornalik reprezentujący gminę Mała Jasienica z Opolszczyzny.
PF

niedziela, 17 lipca 2016

Posiady - Piotr Sikorski - Profilaktyka kręgosłupa


Posiady Towarzystwa Miłośników Jaworza w dniu 17.07.2016r. Piotr Sikorski - Profilaktyka kręgosłupa


W dniu 17.07.2016r. o godz. 15.00 odbyły się kolejne posiady zorganizowane przez Towarzystwo Miłośników Jaworza w Galerii Pod Groniem w Gospodarstwie Agroturystycznym p. Steklów.
Tematem spotkania był wykład połączony z pokazem na temat profilaktyki kręgosłupa, który prowadził Piotr Sikorski.
Na wstępie Grażyna Matwiejczyk przywitała wszystkich przybyłych na spotkanie oraz pokrótce przedstawiła naszego dzisiejszego gościa Piotra Sikorskiego, który jest mieszkańcem Jaworza od 11 lat jest on dyplomowanym masażystą zajmuje się również medycyną naturalną.
Masaż jako metoda leczenia i profilaktyki był już znany i stosowany w czasach antycznych i starożytnych. W Polsce nie jest prowadzona kompleksowa profilaktyka kręgosłupa tak jak np. profilaktyka jamy ustnej. Według statystyk podawanych przez specjalistów chorób kręgosłupa tylko 3% schorzeń kręgosłupa to choroby następne 3% to urazy kręgosłupa spowodowane wypadkami a pozostałe 94% to dyskopatie.
Kręgosłup można podzielić na pięć części od głowy w dół: siedem kręgów szyjnych, dwanaście kręgów piersiowych, pięć kręgów lędźwiowych, kość krzyżowa i kość ogonowa. Kręgi są to kości pomiędzy którymi znajdują się dyski zbudowane z jądra miażdżystego i pierścieni włóknistych. Do dysków przyczepione są mięśnie grzbietowe odpowiadające za prawidłowe ustawienie kręgów i dysków w kręgosłupie. W wyniku siedzącego lub bardzo intensywnego trybu życia może dojść do zwiotczenia mięśni co skutkuje przesunięciem dysków i naciskiem na rdzeń kręgowy lub nerwy. W przypadku długotrwałego przesunięcia dysku dochodzi do zapalenia nerwu kulszowego i rwy kulszowej. Jako ciekawostkę Pan Piotr zwrócił uwagę że przy podnoszeniu z pozycji schylonej ciężaru 5kg kręgosłup jest obciążony ciężarem 275kg. Przy siedzącym trybie życia i pracy raz na godzinę należy wykonywać 5 minutowe przerwy na ćwiczenia. Praca w pozycji schylonej może być wykonywana max. do 10 min. a następnie należy wykonać ćwiczenia rozluźniające mięśnie kręgosłupa. W profilaktyce kręgosłupa bardzo ważną rolę odgrywa fizjoterapia oraz masaże profilaktyczne. W Polsce na masaż który prowadzą masażyści finansowani z Narodowego Funduszu Zdrowia czeka się kilka miesięcy, a za masaż u masażysty który prowadzi prywatny gabinet za serię masaży zapłacimy około 300zł. Potocznie mówi się o masażu kręgosłupa jest to jednak nieprawdą bo kręgosłup to kości, a kości się nie masuje tylko ustawia a to wykonują specjaliści kręgarze. Masujemy mięśnie długie kręgosłupa. Masaż zawsze wykonujemy na twardym podłożu. Przed masażem należy upewnić się że osoba masowana nie ma przeciwwskazań do przeprowadzenia masażu oraz zbadać jej ciśnienie krwi bo podczas masażu cieśninie krwi może podnieść się nawet o 20 punktów ciśnieniowych. Aby masowanie przyniosło oczekiwane rezultaty należy wziąć serię co najmniej dziesięciu masaży w czasie, której przerwa między masażami nie może być większa niż 72 godziny.
Po tych wszystkich teoretycznych informacjach przyszedł czas na pokaz praktyczny. Pan Piotr rozłożył specjalistyczne łóżko do masażu oraz zapytał kto jest chętny do bezpłatnego masażu. Na ochotnika zgłosiła się Małgosia Greń, która po przeprowadzeniu masażu stwierdziła że czuje się dużo lepiej niż przed masażem. Masuje się nawilżone gołe ciało najlepszą do tego celu jest oliwka do dzieci bo nie posiada składników mogących uczulać masowanego. Stojąc z lewej strony masowanego masujemy jego prawą stronę i na odwrót stojąc z prawej strony masowanego masujemy jego lewą stronę. Masaż odcinka piersiowego i szyjnego kręgosłupa rozpoczynamy od głaskania początkowego aby rozluźnić mięśnie następnie masujemy nasadą dłoni, grzbietem zaciśniętej dłoni, trzema palcami, kciukiem, kostkami palców wszystkie te czynności wykonujemy po piętnaście razy od dołu w stronę głowy. Masaż kończymy głaskaniem końcowym. Masaż pasa barkowego wykonujemy w pozycji siedzącej masowanego a jego głowa powinna spoczywać na rękach opartych o stół. Masaż rozpoczynamy od delikatnego głaskania początkowego następnie masujemy nasadą dłoni kciukami w dół, następnie przeprowadzamy ugniatanie proste i szczypcowe, oklepywanie sieczne (palcami) oklepywanie proste masaż kończymy głaskaniem końcowym.
Po wysłuchaniu tych wszystkich bardzo interesujących informacji i obejrzeniu praktycznego pokazu masażu przyszedł czas na pytania, dyskusję, kawę, herbatę oraz pyszne kołocze. Na ścianach Galerii można było podziwiać zdjęcia Tatr Słowackich wykonane przez Ryszarda Stanclika w czasie jego pobytu na Słowacji w 2003 roku. Bardzo wielu ciekawych informacji wysłuchało 38 osób członków i sympatyków Towarzystwa Miłośników Jaworza.
Na następne posiady zapraszamy Państwa do Galerii Pod Groniem w Gospodarstwie Agroturystycznym p. Steklów w Jaworzu w dniu 18.09.2016r. a tematem będzie wykład
ks. Stanisława Filapka „Dzieje Kościoła i Cmentarza Rzymskokatolickiego w Jaworzu”.

niedziela, 10 lipca 2016

Wycieczka - Szlakiem rzemiosł Śląska Cieszyńskiego

Szlakiem rzemiosł Śląska Cieszyńskiego

W dniu 10 lipca 2016r Towarzystwo Miłośników Jaworza wybrało się na wycieczkę szlakiem rzemiosł Śląska Cieszyńskiego.

                               WYCIECZKA EDUKACYJNA ‘’SZLAKIEM TRADYCJI’’
   Śląsk Cieszyński po obu stronach Olzy i rejon Górne Kisuce na Słowacji to miejsca, gdzie żyją ludzie z pasją pielęgnujący tradycje rzemieślnicze. Został tam wytyczony Szlak Tradycji, dzięki któremu możemy dotrzeć do wielu warsztatów i prowadzących je rzemieślników. Niestety, wielu z nich nie ma następców, którym mogliby przekazać swoją wiedzę i doświadczenie.
   Towarzystwo Miłośników Jaworza zorganizowało w dniu 10 lipca 2016 r. wycieczkę, na której mogliśmy poznać pracę kilku warsztatów. Naszym przewodnikiem był Leszek Richter - prezes Sekcji Ludoznawczej Polskiego Związku Kulturalno- Oświatowego w Republice Czeskiej i Izby Regionalnej im. Adama Sikory w Jabłonkowie.
   Pierwszym etapem wyprawy był Jabłonków, miasteczko na Zaolziu założone ok. 1200 roku, leżące na szlaku bursztynowym, posiadające sporo zabytków. Po spacerze po uroczym miasteczku udaliśmy się na pokaz produktu regionalnego – likierów St. Ambrosius – produkowanych przez Dawida Czyża. Podczas degustacji poznaliśmy smak likieru miodowego, ziołowego z miętą, orzechowego, świerkowego. Można było również dokonać ich zakupu. Następny w kolejności był warsztat ceramiczno – garncarski prowadzony przez Ivonę Janstovą. Zobaczyliśmy pokaz  wyrobu dzbana, który początkowo wyglądał jak miseczka, a pod rękami pani Ivony wyrósł na sporej wielkości dzban. Do produkcji używa się miejscowej gliny, a wyroby wypala się w piecu dwa razy – pierwszy raz przez 8 godzin w temperaturze 1000 stopni Celsjusza, a drugi raz też przez 8 godzin, ale w temperaturze 1200 stopni Celsjusza. Po przerwie na kawę pojechaliśmy do Cieszyna. Podczas drogi nasz przewodnik opowiadał nam o Szlaku Tradycji Śląska Cieszyńskiego, o promocji technik rzemieślniczych, o społecznej inicjatywie „Marka Produktu Regionalnego Górolsko Swoboda”.
W Cieszynie pierwsze cechy rzemieślnicze powstały w 1481r. – byli to rusznikarze, zduni, zegarmistrzowie, garncarze, piekarze. My po przyjeździe udaliśmy się do warsztatu rusznikarskiego prowadzonego przez mistrza Jerzego Wałgę. Zobaczyliśmy tam małokalibrową ręczną broń palną, zwaną Cieszynką - pięknie zdobioną i z artyzmem wykonaną. Strzelby ze szkoły cieszyńskiej znajdują się w muzeach na  całym świecie. Wyprodukowanie ręcznie jednej strzelby trwa kilka miesięcy. Jerzy Wałga za swoje zasługi otrzymał w 2015r. Honorową Złotą Cieszyniankę.
Z Cieszyna pojechaliśmy do Ustronia do warsztatu jubilerskiego – cieszyński filigran – prowadzonego przez Kazimierza Wawrzyka. Ze srebra walcowanego na cieniutkie druciki mistrz wykonuje piękną biżuterię, a także hoczki, pasy, napierśniki, broszki do strojów cieszyńskich. Obejrzeliśmy tam lutowanie drucików do broszki i także można było kupić biżuterię. Również w Ustroniu był następny warsztat – wyroby z kości, prowadzony przez Andrzeja Malca. Kości wołowe gotuje się ok. 6 godzin, a następnie za pomocą różnych maszyn obrabia się je, szlifuje i powstają piękne wyroby. Podziwialiśmy m.in. breloczki, korale, serwetniki, świeczniki oraz unikalne nakładki na klawisze organowe. Z pamiątkami z kości pojechaliśmy do Wisły Malinki, gdzie w gospodarstwie   agroturystycznym „Kamratówka” kuchnią regionalną zajmuje się Leszek Szymczak. Tutaj uczestniczyliśmy w warsztatach gastronomicznych na temat wędzenia mięs i wędlin. Jednak zanim usłyszeliśmy jak to się robi, próbowaliśmy wspaniałych wędlin wyprodukowanych przez właściciela, różnych kiełbas z grilla i przepysznej karkówki. Chleb smarowaliśmy szpyrkami wiślańskimi po kamracku i muszę przyznać, że czegoś tak pysznego jeszcze  nigdy nie jadłam. Szpyrki posiadają certyfikat GÓROLSKO SWOBODA produkt regionalny. Wiele osób kupiło słoiczki ze szpyrkami do domu. Po prelekcji o sposobach wędzenia i pokazie filmu, zobaczyliśmy różne rodzaje wędzarń  jakie znajdują się na terenie gospodarstwa. Jeżeli ktoś chce się dokładnie zapoznać z techniką wędzenia i pieczenia w dymie, wiadomości na ten temat znajdzie na stronie Leszka Szymczaka www.tradismak.pl.
   Zrobiła się już godz. 19.30 i niestety musieliśmy wracać do domu. Wycieczka była wspaniała, pogoda oczywiście dopisała, a my pełni nowej wiedzy o regionie, objedzeni wspaniałymi regionalnymi produktami żegnaliśmy się koło autobusu z pytaniem – gdzie i kiedy następna wycieczka. Serdecznie dziękujemy organizatorom za rewelacyjną wyprawę.
                                                                                                        Grażyna Matwiejczyk